primastudio

Po plaży
Dziecko to nie koniec hobby

Rodzina i hobby – te pojęcia nie zawsze idą w parze. Ba, często są nawet sobie przeciwstawiane. Wiele młodych mam i ojców rezygnuje z życiowej pasji na rzecz zajmowania się rodziną „na pełny etat”. Jeśli doliczyć do tego pracę zarobkową – z pewnością jest czym wypełnić dzień. Czy jednak zainteresowania i rodzina faktycznie nie mogą iść w parze? Okazuje się, że wystarczy trochę się postarać, by połączyć życie familijne z różnymi zajęciami hobbistycznymi. W przypadku sklejania modeli czy gier komputerowych sprawa jest dość oczywista i o staraniach nawet nie ma musi być mowy – spokojnie można zajmować się maluchem a chwile spokoju poświęcić na własną pasję.

A co jeśli do tej pory godziny po pracy poświęcaliśmy aktywności sportowej? Te czynności również można łączyć z życiem rodzinnym. Ba, nawet okres ciąży nie musi być istotną przeszkodą. W początkowym stadium ciąży można wykonywać wiele ćwiczeń. Unikać trzeba jedynie sportów urazowych. Jednak bieganie, pływanie czy ewentualnie jazda na rowerze wchodzą w grę. A gdy brzuch urośnie już na dobre? Nadal można ćwiczyć.

Choćby joga przewiduje całe zestawy ćwiczeń dla kobiet w ciąży. Jako sport warto potraktować również dłuższe spacery. Basen też jest jak najbardziej na miejscu. Co ważne, wymienione formy aktywności można kontynuować również po narodzinach malucha. Często nawet razem z małym dzieckiem. Dzięki temu hobby może dosłownie towarzyszyć potomkowi przez całe życie – jeśli tylko je podchwyci i zechce kontynuować w przyszłości.